Dobieranie koszul
"Błędy jednych i drugich mają przyczynę w zaniedbaniu elementarnej zasady marketingu politycznego. Albowiem, co wciąż wydaje się w Polsce stwierdzeniem odkrywczym, marketing polityczny nie polega na dobieraniu ładnych koszul i krawatów, wysyłaniu polityków do solarium oraz stawianiu ich na odpowiednim tle. To robota dla stylistów będąca tylko dodatkiem do zadania podstawowego.
Polega ono na określeniu grup docelowych i pozyskaniu w każdej z nich poparcia w taki sposób, żeby nie stracić poparcia pozostałych. - pisze Rafał Ziemkiewicz w Rzeczpospolitej.
I dodaje: "Specjalista od marketingu politycznego potrzebny jest nie do tego, żeby wybierał oprawki okularów, tylko żeby z wizerunku swego klienta wydobył to, co przyniesie najszerszą akceptację i jak najliczniejszych skłoni do przymknięcia oka na te sprawy, które ich u kandydata rażą albo nawet gniewają".
Źródło: Rafał Ziemkiewicz, Kampania pełna błędów, Rzeczpospolita.pl, 1 pażdziernika 2007.
1 października 2007
