headerphoto

Rozkaz z Gruzji

Czy minister obrony narodowej chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów? Demopol.pl

Demokracja jako wiara

Demokracja jest ideą, marzeniem, wiarą w to, że równi mogą w imieniu równych zarządzać państwem. Nie tylko państwem, ale i wsią, gminą, miastem, a nawet całym światem. Ci, którzy nią wierzą, starają się wytworzyć i pielęgnować warunki, w których demokracja może zaistnieć. Umożliwić na całym świecie proces zwany demokratyzacją – dojściem do demokracji, nieraz powolnym, bolesnym.

Zakres demokracji – zarówno katalog swobód jak i reguł – zmienia się w czasie. Inaczej pojmowali ją członkowie rad plemiennych, inaczej starożytni Grecy, inaczej Abraham Lincoln, a jeszcze inaczej pojmujemy ją dziś; jutro wyznaczy zapewne inne standardy.

Wiąże się to ze stosunkiem człowieka do innych ludzi. W starożytnej Sparcie kalekie dzieci spychano ze skały, dziś dla niepełnosprawnych planujemy ułatwienia architektoniczne i wprowadzamy w życie liczne rozwiązania techniczne mogące choć po części przywrócić im zdolność poruszania się i porozumiewania. Dajemy im kolejne odkrycia techniczne, Internet, syntetyzatory mowy, protezy. Możliwość wyrażania siebie.

Wierzymy, że wszyscy ludzie są równi. Nie by mieli nimi zawsze pozostać, oznaczało by to ścinanie czubków głów jak wierzchołków drzew. Wierzymy, że mogą mieć równy start, te same narzędzia. Staramy się dać je wszystkim.

Czy taka wiara ma sens? Czy prowadzi do ulepszenia świata? Czy prowadzi do szczęścia? Z pewnością zachęca jednych. Być może unieszczęśliwia innych. To nieuniknione w każdej ideologii, choć każda chce dać szczęście wszystkim.

17 kwietnia 2010

Napisz komentarz:


- Użyj wstawki antyspamowej
Włączenie tej opcji utrudni wykorzystanie Twojego adresu przez spamerów


* pola wymagane